Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

JUNIORZY: Iskra Klecza – MKS Fablok Chrzanów 2-6

Iskra Klecza – MKS Fablok Chrzanów 2 : 6 ( 1 : 4 )

Fablok: Brandys – Nawrot, Filipski ( 35’ Rutkowski ), Kawala, Surowiec – Ślebioda ( 50’ Gądek ), Cira – Wójcik, Pabis, Mysiura – Olszowski

Bramki :
3’ Mysiura
10’ Mysiura
32’ Pabis
45’ Pabis
65’ Pabis
78’ Pabis

Żółta kartka: Pabis

Mecz z Iskrą Klecza mógł być bardzo trudnym spotkaniem, ponieważ Fablok przystępował do niego bez kilku zawodników ( choroba, kontuzje ), oraz bez etatowego bramkarza. Między słupkami stanął Olek Brandys i należy podkreślić że wywiązał się z tej funkcji bardzo dobrze, broniąc między innymi sytuację sam na sam z napastnikiem Kleczy. Niepisana tradycja piłkarska przewiduje, że sprzęt piłkarski noszą najmłodsi rocznikowo zawodnicy. Mateusz Mysiura ( r.2004 ) udowodnił wychodząc w pierwszym składzie, że można na niego liczyć nie tylko przy noszeniu sprzętu. W 3’ jego strzał przepuszcza między nogami bramkarz i obejmujemy prowadzenie. 10’ to kolejna bramka Mateusza, którego uderzenie odbija do własnej bramki obrońca gospodarzy. Jest moment w 31’ kiedy Iskra po centrze z rzutu wolnego i strzale w górny róg nawiązuje kontakt. Jednak w tym momencie z meczowego letargu budzi się Krzysztof Pabis. Już w następnej minucie z wolnego uderza Kawala a Pabis zmienia kierunek lotu piłki głową myląc bramkarza. Bramka na 4:1 to zgranie Mysiury i gol Pabisa.

Druga połowa to zdecydowanie ostrzejsza gra Iskry. Szybkość Pabisa decyduje o tym że w 65’ i 78’ obrońcy oglądają tylko jego plecy, podczas gdy on spokojnie strzela obok bezradnego bramkarza. Prostopadłe podania wyprowadzają najmłodsi Mysiura i Gądek, który zmienił kontuzjowanego Ślebiodę. Gospodarze w 86’ ładnym strzałem z ok. 20m uzyskują drugą bramkę. Oczywiście należy podkreślić pozytywną grę całej drużyny, czego efektem jest zwycięstwo na wyjeździe. Mądra gra Nawrota i Kawali oraz Filipskiego na środku obrony zminimalizowała zapędy Iskry na strzelenie kolejnych goli. Najmłodsi ( Mysiura, Gądek ) pokazali, że można na nich liczyć w trudnych momentach rozgrywek. Jednak worek z piłkami po bardzo dobrym meczu i tak zostaje do zaniesienia do szatni.