Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

„Luxtorpeda” wykolejona po wojnie

Niewiele klubów może uznać rok 1939 za najbardziej udany w swoich dziejach. Jednak Fablok zdominował wówczas krakowskie drużyny w lidze okręgowej i walczył o ekstraklasę, mając w składzie reprezentanta Polski.

© Autor: Jakub Malicki

Niewielkie małopolskie miasteczko zyskało rozgłos kilkanaście lat temu, dzięki pamiętnej reklamie piwa. Pewien czeski smakosz – dowiedziawszy się, że pije „Tyskie” z Polski – pochwalił się, że jego „babiczka pohazi z Chrzanowa”. Jak się okazało, Chrzanów nie wykorzystał swoich „5 minut” w piwowarstwie i nie zbudował silnej marki w tej branży, w przeciwieństwie do Tychów, oddalonych od niego o niecałe 40 km… Za to miasto było znane z produkcji parowozów i lokomotyw. Nie trzeba być miłośnikiem kolei, by skojarzyć popularną „stonkę”, czyli lokomotywę spalinową 6D SM42 z chrzanowską fabryką.

Lokomotywa Fablok 6D; Źródło: Wikipedia/Fablok

 

Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce została otwarta na początku lat 20-tych poprzedniego stulecia i początkowo budowano w niej parowozy Tr21. W okresie międzywojennym produkowano tam także „luxtorpedy”, czyli luksusowe pociągi pasażerskie, osiągające znaczne prędkości. Były to pojedyncze wagony spalinowe o oryginalnej sylwetce, wyprzedzające o kilka dekad projekt „Pendolino na polskich torach”. Mieliśmy 6 takich pociągów, jeździły na trasie z Krakowa do Zakopanego, Krynicy lub Katowic.

Wagon spalinowy „Lux-torpeda”; Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 

Również w sporcie Chrzanów spróbował zbudować swoistą „luxtorpedę” i gdyby nie wojna, mogli namieszać w elicie. Najbardziej znany klub z tej miejscowości – założony w 1926 r. przez pracowników fabryki lokomotyw TS Fablok – zasłynął w międzywojniu jako pierwsza drużyna piłkarska spoza Krakowa, która wygrała tamtejszą ligę okręgową i zakwalifikowała się do eliminacji do ekstraklasy.

Jak możemy przeczytać w jednym z numerów „Przeglądu Sportowego” z 1939 r., Fablok nie był bez szans w rywalizacji o awans do Ligi, gdyż w rozgrywkach okręgowych ”przez cały rok drużyna wygrywała lekko, nie miała powodów do wytężania się i prowadziła zdecydowanie. Nie ma więc mowy o przemęczeniu. Korzystny dla chrzanowian jest również terminarz. Grają pierwszy mecz w Sosnowcu, który powinni wygrać, a następnie mają dwa spotkania u siebie. Jeśli wykorzystają atut własnego boska, mogą łatwo znaleźć się w dalszych rozgrywkach, skąd już droga do Ligi niedaleka.”

Drużyna Fabloku przed meczem ze Śląskiem Świętochłowice w 1939 roku; Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 

Zgodnie z prognozami redaktora, chrzanowianie wygrali z Unią Sosnowiec na wyjeździe (3-2), następnie zremisowali ze Śląskiem Świętochłowice 1-1. W rewanżu jednak świętochłowiczanie wygrali aż 4-0 i to śląska drużyna awansowała do dalszych gier, gdzie walczyła o Ligę z Junakiem, Śmigłym i Legią Poznań. Jak wiemy, eliminacje te nie zostały dokończone z powodu wybuchu II wojny światowej.

Przedwojenny znak klubu

Ze zdjęcia piłkarzy Fabloku, możemy odczytać prawdopodobny ówczesny znak Fabloku – zbudowany z akronimu „FL”, od nazwy „Fabryka Lokomotyw”. Dodajmy, że drużyna funkcjonowała wówczas pod nazwą Towarzystwo Sportowo-Oświatowe „Fablok”, więc taki znak firmowy na koszulkach możemy potraktować jako najstarszą reklamę na strojach polskich sportowców.

Chrzanowski klub został jednak zapamiętany jako czołowa drużyna okręgu krakowskiego, złożona z niezłych zawodników z okolicy – Krakowa (np. Otto Riesner z Garbarni) i Górnego Śląska. Najbardziej znany zawodnik, pochodzący z Rudy Śląskiej napastnik Paweł Cyganek, zdążył wystąpić w ostatnim meczu reprezentacji Polski przed wybuchem II wś, wygranym 4-2 spotkaniu z Węgrami, o którym pisałem kilka dni temu. W tymże 1939 r. został graczem drużyny Chrzanowa i jedynym w historii klubu reprezentantem Polski (Otto Riesner zagrał 6 meczów dla Polski, ale jako zawodnik Garbarni).

Stalowa korona zastąpiona miejską

Po wojnie piłkarze Fabloku zagrali w inauguracyjnym sezonie krakowskiej A-klasy, grupy 3, w której spotkali się m.in. z Wisłą, Tarnovią i Podgórzem. Mimo, że w sierpniu 1946 zostali rozgromieni przez „Białą Gwiazdę” aż 0-8, ostatecznie zajęli niezłe, 3. miejsce na koniec rozgrywek. Następnie Wisła i Tarnovia które wyprzedziły wtedy chrzanowian, awansowały do ekstraklasy.

Piłkarzom Fabloku nie udało się awansować nawet na zaplecze ekstraklasy, a w następnych latach drużyna była coraz słabsza. Przez lata w Chrzanowie mieli co najwyżej III-ligowego przeciętniaka, pozostającego pod opieką fabryki lokomotyw (im. im. Feliksa Dzierżyńskiego od 1951 r.). Podczas reorganizacji sportu na wzór radziecki, trafili do Zrzeszenia Sportowego „Stal”, a nazwę Towarzystwo Sportowe „Fablok” odzyskali w 1956 r.

Najbardziej znanym znakiem klubu z epoki PRL-u był ten z akronimem „TS”, piłką i lokomotywą z nazwą „Fablok”. Dość osobliwa kompozycja, upamiętniona na kilku odznakach i proporczykach, służyła klubowi do połowy lat 90-tych. Wówczas Fablok wpadł w tarapaty finansowe i sekcję futbolową – podobnie jak piłki ręcznej – przekształcono w autonomiczny podmiot.

W 1997 r. utworzono Chrzanowski Klub Piłkarski „Fablok”, w znaku którego pojawiła się korona. Dość zabawny był to emblemat, z umieszczoną w centrum tarczy lokomotywą lub parowozem (istniało kilka wersji) i koroną pochodzącą z herbu miasta, którego prawidłowość kwestionowała Komisja Heraldyczna. Nie była to pierwsza korona w dziejach klubu, wszak zrzeszenie Stal miało nad tarczą fragment koła zębatego, kojarzący się z tą figurą.

Znak z koroną nie przyniósł sukcesów piłkarzom Fabloku, choć z tego okresu zapamiętano w Chrzanowie awans do I rundy Pucharu Polski i kilka sezonów w IV lidze. Niestety klub borykał się z kolejnymi problemami finansowymi, a po utracie sponsora (w 2008 fabryka lokomotyw przestała im pomagać) znowu miał upaść. Miejscowi działacze zarejestrowali jednak w 2009 r. Klub Piłkarski „Chrzanów”, który miał ratować futbol w Chrzanowie, ale przetrwał tylko 2 lata. W połowie sezonu 2010-11 został wycofany z wadowickiej okręgówki.

W 2011 r. chrzanowski futbol otrzymał kolejny podmiot, nawiązujący do tradycji Fabloku. Założony wówczas Miejski Klub Sportowy „Fablok” Chrzanów musiał jednak zacząć przygodę piłkarską od klasy B. Kolejna próba ratowania futbolu w mieście, tym razem z powodzeniem – bo po czterech latach MKS awansował do klasy A. Wiosną powalczą o kolejny awans, bowiem na półmetku bieżącego sezonu objęli pozycję lidera, po pokonaniu 1-0 Arki Bibice tydzień temu.

Opinia o znaku

Fablok wydał mi się interesującym klubem ze względu na fabryczny rodowód oraz przedwojenny epizod w eliminacjach do ekstraklasy. Jednak w moim odczuciu, klub nie dorobił się przez lata swojego unikalnego znaku. Przed wojną nosili na koszulkach monogram Fabryki Lokomotyw, a w Polsce Ludowej używali odznaki o skomplikowanej formie, bez jednego, wyrazistego symbolu (za który trudno uznać kolaż liter, piłki i lokomotywy). Jednak od niedawna klub posiada ujednlicony znak – jak sądzę po ekspozycji w mediach elektronicznych – lecz nie mniej zagmatwany i równie nieczytelny, co wersja z PRL-u.

W dodatku zawiera takie elementy jak – korona z niepoprawnego historycznie herbu miasta oraz skrzydełka kolejarskie, które w moim przekonaniu również nie powinny tutaj występować. Kojarzą się bowiem – w kontekście historii sportu – ze Zrzeszeniem Sportowym „Kolejarz”, do którego przecież Fablok nie należał. Bardziej poprawne historycznie byłoby tu koło zębate, ale widać poszli na łatwiznę – przeszłość związana z koleją to skrzydełka, miasta królewskie to korona i jeszcze w dodatku parowóz o skomplikowanym rysunku, przyklejony do liternictwa. Oczywiście skrzydełka nawiązują do logo chrzanowskiej fabryki, ale wydaje się, że lokomotywa byłaby wystarczającym nawiązaniem do dawnego sponsora.

Pomijając kwestie estetyczne i symboliczne, znak ten jest po prostu trudny w aplikacji, o czym możemy się przekonać, gdy spróbujemy umieścić go w kwadratowym lub pionowym kadrze, gdy będzie wymagał znacznego pomniejszenia lub przykadrowania.