Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

Nieskuteczna inauguracja

MKS Fablok Chrzanów – LKS Start Kamień 1-3 (0-3)

Fablok: Prowalski – Nawrot (46′ Gędłek), Trzeciak, Fudali, Klocek (77′ Klechowski) – Sabuda, Piechota, Ząbek – Domurat (58′ Pabis), Matys, Ferdek (68 ‚ Surowiec)

Bramka:
74’ Matys

Żółte kartki: Fudali, Gędłek

Pierwsza połowa sobotniego spotkania to wyrównana gra obu drużyn z sytuacjami po jednej jak i po drugiej stronie. Już w 2 minucie dobra okazję mają goście ale nie wykorzystują straty Trzeciaka. W 18 minucie Fablok wychodzi z szybką kontrą, piłkę w pole karne wrzuca Domurat ale niestety nikt nie zamyka akcji. Kilka minut później zawodnicy Kamienia zdobywają prowadzenie. Piłkę w środku boiska traci Nawrot, goście wykonują szybki atak zakończony strzałem obok bezradnego Prowalskiego. Fablok odpowiada strzałem Matysa wybitym przez obrońcę Startu. W 30 minucie po wrzutce w pole karne z piłką mija się Klocek a zawodnik gości pewnie wykorzystuje prezent i z najbliższej odległości podwyższa prowadzenie. Dwie minuty później najlepsza okazja gospodarzy w pierwszej połowie. Sabuda decyduje się na strzał z około 25 metrów, bramkarz wypluwa piłkę przed siebie a nadbiegający Ferdek uderza  z piątego metra wysoko nad bramką. Jako, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić chwilę później tracimy trzecią bramkę. Kopia sytuacji z 30 minuty czyli wrzutka w pole karne, obrońca Fabloku źle oblicza lot piłki co pewnie wykorzystuje napastnik Kamienia. Minuty przed przerwą kolejną dobrą okazję ma Fablok. Sabuda zagrywa do Ferdka ale ten ponownie uderza wysoko nad bramką.

Druga połowa to widoczna przewaga Fabloku a goście ograniczają się do gry z kontry. Już w pierwszej akcji Sabuda zagrywa piłkę do Domurata, którego uprzedza bramkarz. Trzy minuty później doskonałą sytuację marnuje Domurat. Bramkarz wypluwa piłkę po strzale Ząbka a nasz zawodnik nie trafia do „pustaka” z najbliższej odległości. Goście wyprowadzają dwie kontry ale pierwszą przerywa Fudali a drugą Pabis. W 74 minucie gospodarze uzyskują upragnione trafienie. Klocek wypuszcza wychodzącego bokiem Sabudę, który zagrywa do stojącego w polu karnym Matysa a ten na raty pokonuje bramkarza gości. 5 minut później kolejna doskonała okazja Fabloku. Pabis wrzuca piłkę w pole karne do nadbiegającego Klechowskiego, który z pięciu metrów uderza minimalnie nad poprzeczką. Niestety do końca spotkania wynik nie zmienia się i pierwszy mecz przegrywamy nie będąc drużyną gorszą od naszego przeciwnika.