Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

OLJ: Fablok – MKS Trzebinia 3-1

MKS Fablok Chrzanów – MKS Trzebinia 3-1 (2-1)

Bramki: Ferdek 18’, Piechota 31’,Ferdek 48’

Żółte kartki: J. Kawala x2

Fablok: Wątroba – Nawrot, D. Kawala, Filipski, Surowiec, Ferdek (80’ Olszowski), Macuda (88’ Brandys), J. Kawala, Piechota, Pabis (90’ Mysiura), Wójcik (46’ Trzeciak)

Trzebinia: Cwynar (75′ Wentrys) – Ruczyński, Błaszczyk, Bartoń, Gołdyn – Stachowski, Perek (53′ Kubański), Kurek – Wnuk, Knapik (67′ Nowak), Siejka

Gospodarze do derbów przystąpili bez grających regularnie w juniorach Gędłka, Ciry czy Kumali. Wykorzystując pauzę seniorów trener Stach skorzystał jednak w większym wymiarze z usług Piechoty, Macudy , Nawrota czy Ferdka, a w drugiej połowie na murawie pojawił się Trzeciak, który tym razem miał więcej zadań ofensywnych. Goście nie mogli skorzystać natomiast z kontuzjowanego Bugdalskiego, który cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Mimo iż w pierwszych minutach więcej z gry miała Trzebinia to z obu stron brakowało sytuacji bramkowych. Dopiero w 18. minucie z lewej strony w pole karne wbiegł Pabis, który wbił piłkę w kierunku dalszego słupka, a tam mimo nieczystego trafienia w piłkę formalności dopełnił Ferdek i było 1-0. Druga bramka dla Fabloku padła w 31. minucie. Przy wybijaniu piłki we własną rękę trafił nią Siejka i karnego skutecznie mógł wykonać Piechota. Przy dwubramkowym prowadzeniu w szeregi gospodarzy wdarło się rozprężenie i MKS Trzebinia szybko złapał kontakt, a akcję z bliskiej odległości wykończył w 34. minucie Knapik. Jeszcze przed przerwą oba zespoły miały po jednej groźnej sytuacji. Najpierw ze strzałem Wnuka poradził sobie Wątroba, a po chwili kontrę Macudy wybronił Cwynar.

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Fabloku. W 48. minucie na strzał z pole karnego zdecydował się Ferdek, piłka podskoczyła po rykoszecie od Błaszczyka i zrobiło się 3-1. Goście chcąc odrobić straty zaczęli przeważać, ale ciężko było się im dostać w pole karne Fabloku. Groźnie było jednak po strzałach z dystansu. Najpierw minimalnie chybił Stachowski, a po chwili efektownie interweniował Wątroba. Nie zdołał jednak utrzymać piłki w rękawicach i ta po dobitce wylądowała w siatce. Sędzia zasygnalizował jednak spalonego i mimo protestów gości wynik się nie zmienił. Bramkarz miejscowych za błąd zrehabilitował się w samej końcówce broniąc groźny strzał Kurka. Fablok skupił się na zagęszczeniu pola i kontrach (szczególnie, że w końcówce po drugiej żółtej kartce J. Kawali grał w dziesiątkę). Kontry mogły, a nawet powinny przynieść bramki, ale tylko w sobie znany sposób spudłowali Macuda oraz Olszowski, a Pabis, który zdobył bramkę był na spalonym i wynik 3-1 nie uległ już zmianie.

Leave a Reply