Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

Pogrom przy Szpitalnej

MKS Fablok Chrzanów – LKS Wisełka Rozkochów 7-0 (5-0)

Fablok: Prowalski – Klocek, Sz. Stach (78. J. Kawala), Sabuda (72. Pabis), Fudali, Piechota, Trzeciak, D. Kawala, Brzezoń, Ferdek (41. Surowiec), Matys (82. Saribekyan)

Bramki:
16′ Matys
19′ Sabuda
41′ Matys
42′ Surowiec
43′ Surowiec
58′ Sabuda
78′ Pabis

Żółta kartka: Brzezoń

Fablok do spotkania przystąpił w mocno osłabionym składzie, ale jak się okazało nie przeszkodziło to w uzyskaniu korzystnego wyniku z beniaminkiem. Od pierwszych minut to gospodarze prowadzili grę nie pozwalając Wisełce wyjść z własnej połowy. Pierwsza bramka padła w 16. minucie. Na lewym skrzydle mimo protestów gości sędzia nie zasygnalizował iż piłką wyszła poza linię boczną, przejął ją Sabuda i dograł w pole karne, a tam na raty Gołdyna pokonał Matys. W kolejnych akcjach Fablok atakował środkiem pola skupiając się na prostopadłych podaniach. Idealne okazje marnowali jednak Ferdek i Matys. W 19. minucie zimną krew zachował natomiast Sabuda i było 2-0. Goście nie otrząsnęli się po dwóch ciosach, a już stracili kolejną bramkę. Stach głową wpił piłkę w pole bramkowe, a tam przy drugiej dobitce na 3-0 podwyższył Matys. W 41. minucie po jednej z akcji lewym skrzydłem z boiska z urazem mięśniowym zszedł Ferdek. Zastąpił go Surowiec, który zanotował wejście smoka. W 42. minucie jego centro-strzał przelobował Gołdyna, a po chwili młody zawodnik gospodarzy korzystał z podania od Stacha i w sytuacji sam na sam ustalił wynik do przerwy na 5-0.
W drugiej odsłonie Wisełka zagrała nieco ambitniej nie pozwalając się zepchnąć aż tak do obrony co spowodowało mniejszą ilość akcji miejscowych oraz mniej okazji na groźne prostopadłe podania. Pierwszy podwyższyć wynik mógł Sabuda, ale jego lob z 35 metrów nad wysuniętym Gołdynem minął minimalnie celu. Do siatki w 57. minucie po dograniu Surowca piłkę skierował Piechota, ale jak się okazało był na spalonym. Szósta bramka padła więc dopiero w 58. minucie kiedy po rzucie rożnym obrońcy Wisełki wybili piłkę przed szesnastkę, a tam już wiedział co z nią zrobić Sabuda. Kilka kolejnych minut to dobra gra Wisełki, która podeszła wysoko do miejscowych przy wprowadzeniu piłki do gry od bramki. Przy trzecim przechwycie gola honorowego powinien zdobyć Kozdraś, ale znakomitą interwencją popisał się Prowalski. Z niepowodzenia gości skorzystał Fablok, który przeprowadził szybką akcję lewą stroną. Surowiec niezbyt dokładnie podał piłkę w środek pola, ale ta dotarła szczęśliwie do Pabisa, który uderzył bez zastanowienia i ustalił wynik jednostronnego pojedynku na 7-0.

opis: Red1 serwis ppnchrzanow.pl / mojeligi.net