Dumnie wspierani przez:
Miasto ChrzanówBank Spółdzielczy w ChrzanowieMagic Sport LibiażA K Kuchnie Chrzanów
PSB Mrówka logo Foto Kowalczyk

Aktualności

...tym żyje Nasza drużyna

Tylko remis…

Kibice, którzy postanowili zobaczyć na własne oczy spotkanie Fabloku z Błyskawicą Myślachowice mogli poczuć spory niedosyt. Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, a momentami z boiska „wiało nudą”. Brakowało również składnych akcji ofensywnych – szczególnie w pierwszej połowie.

W pierwszej części spotkania lepiej zaprezentowali się goście z Myślachowic, którzy zdecydowanie lepiej ustawiali się do akcji ofensywnych oraz lepiej wyprowadzali kontry. Nie przyniosło to co prawda efektu w postaci bramki albo chociażby klarownej sytuacji, pozwalającej liczyć na bramkę, ale gospodarze wyglądali na ich tle gorzej.

Jednakże pomimo kiepskiej gry to Fablokowcy mieli wyśmienitą okazję na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie. W 12 minucie Janek Bogucki trafił w słupek.

W 23′ kontuzji doznał Michał Domurat i zastąpić musiał go Mariusz Fudali.

Goście praktycznie raz zagrozili bramce Hamryszczaka – w 29′ po rzucie wolnym piłka skozłowała przed golkiperem Fabloku i nieco go zaskoczyła. Zdołał on jednak odbić ją, a sytuacje wyjaśnili obrońcy wybijając futbolówkę.

W drugiej części meczu gospodarze zaprezentowali się już znacznie lepiej i sporo czasu spędzali przed bramką Błyskawicy. To goście jednak jako pierwsi postraszyli gospodarzy: w 47′ Witek na prawej stronie boiska strzelił kąśliwie, ale Hamryszczak zdołał sparować piłkę. Chwilę później sam na sam z bramkarzem Fabloku wyszedł Zybiński i gdy wydawało się, że ten pojedynek Panowie rozstrzygną między sobą do akcji włączył się Linczowski wybijając piłkę rywalowi tuż przed oddaniem przez niego strzału.

Gospodarze przejęli jednak inicjatywę i raz po raz próbowali wyprowadzić skuteczną akcję ofensywną. Udało się to dopiero w 70′. Łukasz Kadłuczka wystawił piłkę na wolne pole do Chrząszcza, a ten nie dał szans bramkarzowi posyłając piłkę na krótki słupek. Radość po zdobyciu bramki przypieczętował efektowną przewrotką.

Niestety w 80′ Kocyk ucieka obrońcom Fabloku. Ratując sytuację Sandecki ryzykuje wybicie piłki w polu karnym. Sędzia dopatruje się faulu i wskazuje na „wapno”, a Sandeckiego kara żółtą kartką… Pierwszy kartonik tego koloru zawodnik gospodarzy ujrzał w pierwszej połowie tak więc Fablok kontynuował grę w 10tkę.

Do wykonania jedenastki podchodzi Kaczmarczyk i okazuje się skutecznym egzekutorem doprowadzając do wyrównania.

Grający w osłabieniu gospodarze nie mają już siły przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Co prawda w 81′ Bogucki ucieka na prawą stronę pola karnego, ale jego strzał z ostrego kąta… ląduje na wewnętrznej stronie słupka!

Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic wartego odnotowania. Gospodarze musieli przełknąć podział punktów, z którego goście na pewno byli zadowoleni…
Zbyt wolne tempo, brak zadziorności w akcjach ofensywnych oraz większa ilość szczęścia po stronie gości doprowadziły Fablok do zaledwie jednego punktu.

Bramki: 70' - 1:0 - Rafał Chrząszcz, 80' - 1:1 - Sebastian Kaczmarczyk.

Fablok: Hamryszczak - Oczkowski, Linczowski, Sandecki - Domurat Wojciech, Domurat Michał (23' Fudali - 55' Kadłuczka), Górkowski, Bogucki, Krupnik, Chrząszcz, Sabuda (80' Orkwiszewski).
Błyskawica: Lasoń - Piotrowski, Cybulski, Bartosik, Binek Rafał, Binek Michał (57' Głowacz), Kaczmarczyk, Zybiński (89' Bogusz), Kocyk, Wojdyła, Witek (71' Chlebda).